Link 25.06.2009 :: 18:32 Komentuj (0)
Ponad rok temu pisałam tak:
"Może czas najwyższy, żebyś spalił ten most? Bo z mojej strony wisi on na ostatnich nitkach. Może kiedyś w odruchu żalu i złości, które ciągle gdzieś we mnie tkwią, przetnę je ostatecznie."

Zupełnie nie wiem dlaczego znowu dałam się wciągnąć w tę beznadziejną sprawę. Zapętlić do tego stopnia, że mój wewnętrzny ład trafił szlag. A misternie zaplanowane szczęśliwe życie uległo zaburzeniu. Może dlatego, że nie mam w sobie już żalu i złości?

Ale w końcu, co mnie nie zabije... Szybciutko wracam na wyznaczony kurs. Plan na najbliższy czas - zdać wreszcie na drugi rok. Ale przedtem trochę odpoczynku, gdy wreszcie skończę gotować dzieciom w przedszkolu i może lato zastąpi jesień.

Ewa ma rację - z wyżebranej miłości nie może wyniknąć nic dobrego...

Link 10.06.2009 :: 23:14 Komentuj (2)
I skończył się - natłok codziennych obowiązków pozwalających jakoś trwać od rana do wieczora. Jakoś mnie te wakacje nie napawają optymizmem.

Słucham muzyki od Niego, doskonale komponującą się z iście jesienną aurą.
I myśli znowu gdzieś galopują... Nie mam chyba już siły na kolejne niepowodzenia i rozczarowania...

Link 18.05.2009 :: 17:58 Komentuj (2)
Jak zwykle to samo. Odstawiona w kąt jak niepotrzebna zabawka.
Nie myślałam, że nastąpi to tak szybko...



dodaj zobacz



2009
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń




statystyka

©niedziela blog.pl
photo by da